Abril Umów rozmowę
← Wróć do bloga

Digitalizacja

OCR w praktyce: digitalizacja dokumentów krok po kroku

Rozpoznawanie tekstu jest dziś tanie i dokładne. Trudność nie leży w technologii, ale w tym, co dzieje się z odczytanymi danymi później.

W firmach, które przyjmują dokumenty papierowe albo skany, praca dzieli się zwykle na dwie części: ktoś odczytuje dane i ktoś je wprowadza do systemu. Rozpoznawanie tekstu likwiduje drugą część, ale tylko wtedy, gdy dane mają gdzie trafić w ustalonej formie.

Krok 1: policz, o czym mówimy

Ile dokumentów miesięcznie, jakiego typu, ile czasu zajmuje wprowadzenie jednego. Ta jedna tabela decyduje o tym, czy wdrożenie ma sens i jakiej skali rozwiązania szukać. Przy trzydziestu fakturach miesięcznie problem jest inny niż przy trzech tysiącach.

Krok 2: ustal, co ma zostać odczytane

Rzadko potrzebna jest cała treść dokumentu. Zwykle chodzi o kilka pól: numer, datę, kwotę, kontrahenta, pozycje. Im węższa lista, tym łatwiej sprawdzić poprawność i tym mniej pracy przy wyjątkach.

Krok 3: zaplanuj, co dzieje się z danymi

To najczęściej pomijany etap. Odczytane dane muszą trafić do konkretnego miejsca w systemie księgowym, magazynowym czy CRM. Jeśli tego połączenia nie ma, rozpoznawanie tekstu zmienia tylko formę pracy ręcznej, a nie jej ilość.

Krok 4: zdecyduj, kto sprawdza wyjątki

Żadne rozwiązanie nie odczyta poprawnie wszystkiego. Potrzebna jest reguła: przy jakiej pewności odczytu dokument trafia do człowieka i kto się tym zajmuje. Dobrze wdrożony proces zwykle wymaga ręcznej weryfikacji kilku procent dokumentów — i to jest w porządku.

Krok 5: wdrażaj na jednym typie dokumentu

Jeden typ, jeden dostawca danych, jeden miesiąc pracy równolegle ze starym procesem. Po tym okresie widać już liczby: ile czasu zaoszczędzono i ile błędów pojawiło się po drodze. Rozszerzanie na kolejne typy dokumentów jest wtedy decyzją opartą na danych, a nie na założeniach.

O czym pamiętać przy dokumentach z danymi osobowymi

Zanim dokumenty zaczną trafiać do zewnętrznego narzędzia, warto sprawdzić, gdzie są przetwarzane i przechowywane oraz czy dostawca daje na to jasne warunki. Ten temat lepiej rozstrzygnąć na początku niż po pierwszym audycie.

Chcesz ograniczyć ręczne wprowadzanie dokumentów?

Umów rozmowę →